Klub Sportowy LKS Iskra Zgłobień - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Sponsorzy

FIRMA ALMIR

Mirosław Świder

Obróbka CNC

 

 

 

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 191, wczoraj: 546
ogółem: 1 180 836

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

LKS Trzebownisko za mocny. Na pierwszą wygraną musimy...

  • autor: PEREZ_ISKRA, 2017-09-24 15:25
LKS Trzebownisko za mocny. Na pierwszą wygraną musimy jeszcze poczekać.

ISKRA Zgłobień - LKS Trzebownisko 1-4 (0-1) 

bramki: Worosz (76'- karny) - Kamiński 2 (24', 59'), Janik (64'), Cyrek (69')

ISKRA: Drzał- Worosz, Borek M., Nowak, Mędrygał, Rzepka Krzysztof (56' Rytkiewicz), Skalski (67' Ostrowski M.), Wybraniec, Ruszała (46' Augustyn), Ostrowski K. (c), Bać 

sędziowali: Wojciech Zięba oraz Michał Zięba i Krzysztof Kawa (wszyscy Rzeszów)

widzów: 70 

Po raz kolejny nie udało się przełamać i powiększyć dorobku punktowego. Po pięciu kolejkach pozostajemy zaledwie z jednym oczkiem na koncie. W dzisiejszym starciu zespół LKSu Trzebownisko odniósł zasłużone zwycięstwo, choć jego rozmiary mogły być niższe. Podobnie jak w poprzednich starciach ekipie ze Zgłobnia zabrakło przede wszystkim skuteczności, ale także spokoju w grze i wyrachowania. Goście dominowali w pierwszej części gry, po której prowadzili 1:0. Po zmianie stron do szalonej walki ruszyła Iskra i przez początkowy kwadrans stworzyła sobie cztery dogodne okazje do wyrównania. Piłka do siatki nie wpadła, co zemściło się błyskawicznie. Zawodnicy z Trzebowniska zadali trzy potężne ciosy, bezbłędnie wyprowadzając kontry. Iskra z godnością walczyła aż do samego końcowego gwizdka, zdobyła honorowego gola i mogła nawet pokusić się o kolejne trafienia. Galerię zdjęć z meczu można obejrzeć TUTAJ 

 

Początek spotkania był dosyć wyrównany, obie ekipy rozpoczęły skoncentrowane i szukały swoich okazji. Pierwsza, dogodna szansa pojawiła się po kwadransie i mieli ją goście. Bardzo aktywny skrzydłowy LKSu Filip Smoleń wpadł w pole karne i huknął z ostrego kąta przy krótkim słupku, futbolówka odbiła się od poprzeczki, potem od linii bramkowej i ostatecznie powróciła w pole gry. To było pierwsze poważne ostrzeżenie, które otrzymali miejscowi. Po chwili zespół z Trzebowniska zmarnował kolejną okazję, kiedy to pozostawiony bez krycia na 10 metrze napastnik uderzył zbyt lekko i nie zaskoczył dobrze ustawionego Drzała. Piłkarze Iskry próbowali się odgryźć i w końcu udało im się skonstruować składną akcję. W dogodnej sytuacji znalazł się Bogdan Ruszała, jednak strzałem z pola karnego posłał piłkę obok dłuższego słupka. Spotkanie było dosyć żywe, więc pierwsza bramka była tylko kwestią czasu. Zdobyli ją goście w 25 minucie gry. Powtórzyła się sytuacja, którą już niestety z tego sezonu znamy. Za krótko wybijana z linii defensywnej piłka trafiła pod nogi gracza gości. Był to zdecydowanie najlepszy na boisku Smoleń, który zdołał oddać strzał na bramkę. Futbolówkę z najwyższym trudem przed siebie odbił Drzał, ale największą czujność w polu bramkowym zachował Dawid Kamiński i wepchnął futbolówkę do siatki. Goście chcieli pójść za ciosem, rozochocony Smoleń tym razem spróbował uderzenia z 20 metrów i po raz kolejny zmusił Mateusza Drzała do wysiłku. Golkiper Iskry był jednak tego dnia dobrze dysponowany. Po kilku minutach uratował swój zespół elegancką paradą, broniąc uderzenie półwolejem z pola karnego, a na koniec poradził sobie z groźnym strzałem Smolenia w krótki róg. Przez długi okres miejscowi gracze nie umieli odpowiedzieć, a groźniejsze okazje stwarzali sobie po stałych fragmentach. Przeciwnicy  mieli przewagę w środku pola. Mimo tego miejscowym udało się stworzyć znakomitą okazję do zdobycia gola. W swoim stylu, na dużej prędkości za akcją poszedł Krzysztof Rzepka, przejął futbolówkę na skraju pola karnego i huknął przy bliższym słupku, ale tylko ostemplował aluminium i na przerwę to przyjezdni schodzili w lepszych nastrojach.  

 

Drugą część gry piłkarze ze Zgłobnia rozpoczęli wyśmienicie, wściekle rzucili się na rywala i już po kilku chwilach mogli doprowadzić do wyrównania. Krzysztof Rzepka ładnie zgrywał klatką piersiową do Michała Bacia, ten będąc kilka metrów od bramki miał doskonałą okazję, ale nie trafił czysto w piłkę i bramkarz gości nawet nie musiał interweniować. Szarże piłkarzy Iskry nie ustawały, Kamil Ostrowski pobiegł prawym skrzydłem i wycofał przed pole karne, ale znów zabrakło wykończenia. Kolejną szansę miał Bać, tym razem zrobił wszystko jak należy, pięknie przedryblował defensorów gości i uderzył w krótki róg, ale do szczęścia zabrakło centymetrów. Gola mógł również zdobyć Hubert Skalski, który dopadł do wybijanej z pola karnego piłki i bez zastanowienia strzelał głową, ale futbolówka znów o włos minęła poprzeczkę. Gospodarze w pełni kontrolowali ten fragment gry i wydawało się, że kwestią czasu jest, kiedy doprowadzą do wyrównania. Szansę miał jeszcze Wybraniec, ale jego uderzenie z rzutu wolnego zostało zablokowane. Niestety zmarnowane szanse się zemściły, równo po godzinie gry LKS przeprowadził pierwszą akcję w drugiej połowie i od razu zamienił ją na gola. Futbolówkę przejął znakomicie dysponowany Smoleń, poradził sobie z trójką rywali i dograł wzdłuż bramki.  Dla  nabiegającego w tempo Kamińskiego dołożenie nogi było już tylko formalnością. Cisza zapanowała nad stadionem w Zgłobniu, bo po zmianie stron nic nie zwiastowało takiego rozstrzygnięcia.  Miejscowi gracze dalej wściekle dążyli do zdobycia gola, kolejną ładną akcję przeprowadził K. Ostrowski i wycofał do Augustyna, ale ten uderzył tuż obok słupka. W kolejnym nieoczekiwanym momencie Iskra otrzymała trzeci potężny cios... Janik znalazł sobie trochę miejsca w środku pola i bez zastanowienia huknął na bramkę z 25 metrów. Zrobił to na tyle precyzyjnie, że Mateusz Drzał był bez szans. To było 10 minut, które wstrząsnęło Iskrą. Za odwagę i próbę podjęcia ryzyka zespół Jaromira Kocota zapłacił najwyższą cenę. Tym bardziej, że w 69 minucie potężnie zbudowany napastnik LKSu Kamiński przyjął piłkę na środku boiska i zapoczątkował kontrę, która zakończyła się skutecznym strzałem Cyrka w sytuacji sam na sam. Jeśli ktoś myślał, że Iskra przy tak niekorzystnym wyniki spuści głowy i poczeka na wyrok był w głębokim błędzie. Zespół ze Zgłobnia do końcowego gwizdka imponował sercem i walecznością. Trener Kocot przesunął do przodu środkowego obrońcę Mirka Borka. Ten sprawiał rywalom sporo problemów, a po składnej akcji wyszedł sam na sam z bramkarzem, ostatecznie jednak rywal okazał się lepszy. Szarpnąć grę na prawej flance próbowali Ostrowski z Woroszem. Centry tego drugiego kilka razy bardzo groźnie przecinały pole karne, ale zabrakło tam snajpera, który dobrze dołożył by głowę. Na kwadrans przed końcem w polu karnym o piłkę powalczył Rytkiewicz i został sfaulowany. Arbiter przyznał Iskrze rzut karny, który na bramkę zamienił Bartek Worosz, zdobywając gola honorowego. Sporo ożywienia w poczynania ekipy ze Zgłobnia wniósł również młody debiutant Tymek Augustyn. W końcówce okazję miał jeszcze Borek, ale jego uderzenie głową wyłapał bramkarz. Szansę do podwyższenia miał zespół z Trzebowniska, który starał się wykorzystać mocno ofensywne ustawienie Iskry i szybko kontrował. Mateusz Drzał dwukrotnie poradził sobie jednak w sytuacji sam na sam i wynik nie uległ już zmianie. Inna sprawa, że w ostatnim kwadransie przeciwnicy powinni grać w osłabieniu, bo za chamski, brutalny, spóźniony atak na Szymka Mędrygała czerwoną kartkę powinien zobaczyć pomocnik gości, ale arbiter liniowy, skądinąd rzekomo bardzo doświadczony, raczył sugerować, że na czerwoną to musiał by mu nogę złamać... 

 

Po obszerności powyższej relacji widać, że był to ciekawy mecz, obfitujący w wiele trafień i sytuacji podbramkowych. Iskra przegrała wysoko i spadła na ostatnie miejsce w tabeli. Nienajlepszy wynik poszedł w świat, ale to akurat nie ma większego znaczenia. W drugiej połowie obejrzeliśmy to dobre oblicze naszego zespołu, który do ostatniego gwizdka ze wszystkich sił walczył o lepszy rezultat. Zawodnicy zostawili na boisku całe serce oraz zdrowie  i choć nie przełożyło się to na wynik, to należą im się brawa i podziękowania z walkę. Na kolejne punkty trzeba będzie cierpliwie poczekać, trzeba będzie jeszcze ciężej zapracować, trzeba będzie popełnić mniej błędów i wykorzystać okazje podbramkowe. Wierzymy, że karta kiedyś się odwróci!   

 

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [315]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Najbliższe spotkanie

Iskra ZgłobieńLKS Hermanowa
Iskra Zgłobień   LKS Hermanowa
2018-03-31, 17:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

Grunwald BudziwójIskra Zgłobień
Grunwald Budziwój 0:2 Iskra Zgłobień
2017-11-18, 18:00:00
mecz zaległy, Stadion Miejski "Stal" w Rzeszowie
    relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
LKS Jasionka 1:5 KS Przybyszówka
Orzeł Wysoka Głogowska 2:3 Grunwald Budziwój
LKS Trzebownisko 2:2 Czarni Czudec
Grom Mogielnica 4:2 LKS Hermanowa
Victoria Budy Głogowskie 2:1 Iskra Zgłobień
KP Zabajka 1:1 Świlczanka Świlcza
KS Zaczernie 3:1 Granit Wysoka Strzyżowska

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14
Iskra Zgłobień - LKS Hermanowa
Grom Mogielnica - Świlczanka Świlcza
Iskra Zgłobień - Grunwald Budziwój
Orzeł Wysoka Głogowska - Czarni Czudec
LKS Trzebownisko - KS Przybyszówka
LKS Jasionka - Granit Wysoka Strzyżowska
LKS Jasionka - Victoria Budy Głogowskie

Kalendarium

19

01-2018

piątek

20

01-2018

sobota

21

01-2018

niedziela

22

01-2018

pon.

23

01-2018

wtorek

24

01-2018

środa

25

01-2018

czwartek

Losowa galeria

Sokół Grodzisko - Iskra
Ładowanie...

MEDIA